Odszkodowania dla przedsiębiorców — jakie straty firmy mogą podlegać rekompensacie?
Odszkodowania dla przedsiębiorców — jakie straty firmy mogą podlegać rekompensacie?
adversum.pl · artykuł blogowy · PL
Firma może żądać rekompensaty za stratę, którą realnie poniosła, oraz za korzyści, których nie osiągnęła przez cudzą winę. Prawo cywilne traktuje oba rodzaje szkody jako części jednego roszczenia — dotyczy to uszkodzonego pojazdu firmowego, zalanego magazynu czy przestoju po zdarzeniu, za które przedsiębiorca nie odpowiada. Zajmując się na co dzień odszkodowaniami komunikacyjnymi i majątkowymi, widzimy, że przedsiębiorcy rzadko wiedzą, o jaką część strat mogą się upomnieć.
Szkoda rzeczywista i utracone korzyści – czym różnią się w praktyce?
Szkoda rzeczywista to konkretny ubytek w majątku firmy, a utracone korzyści to zysk, którego firma nie osiągnęła z cudzej winy. Oba pojęcia wynikają z art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego, ale rządzą się innymi zasadami dowodowymi. Stratę rzeczywistą dokumentuje się fakturami i kosztorysami, więc ubezpieczyciel rzadko podważa sam fakt jej powstania.
Porównanie szkody rzeczywistej i utraconych korzyści
Kryterium
Szkoda rzeczywista (damnum emergens)
Utracone korzyści (lucrum cessans)
Co obejmuje
Realny ubytek w majątku firmy
Zysk, który firma realnie by osiągnęła
Typowy przykład
Zniszczony towar, koszt naprawy pojazdu
Zamówienia niezrealizowane w czasie przestoju
Standard dowodowy
Wystarczy wykazać wysokość kosztu
Trzeba wykazać wysokie prawdopodobieństwo graniczące z pewnością
Główne źródło dowodu
Faktury, kosztorysy, wyceny
Dane finansowe sprzed i po zdarzeniu, opinia biegłego
Najlepiej widać to na przykładzie floty. Pojazd rozbity przez nietrzeźwego kierowcę to dla firmy transportowej koszt naprawy, ale i stracone zlecenia na czas przestoju — a to już utracona korzyść. Pierwsza część roszczenia zwykle przechodzi bez sporu, druga wymaga osobnego wykazania.
Zaniżenie zwykle nie wynika ze złej woli likwidatora, tylko z metod wyceny premiujących niższe stawki napraw i uśrednione ceny rynkowe. W szkodach majątkowych — pożar, zalanie, wichura — najczęstszym sporem są stawki za odbudowę, bo ubezpieczyciel chętnie stosuje amortyzację tam, gdzie polisa jej nie przewiduje. W szkodach komunikacyjnych spór dotyczy zwykle metody rozliczenia, kosztorysowej zamiast serwisowej.
Sprawdź metodę wyceny w decyzji ubezpieczyciela — kosztorysowa różni się od serwisowej nawet o kilkadziesiąt procent.
Zestaw pierwszą propozycję z rzeczywistymi fakturami za naprawę lub odbudowę przed jej zaakceptowaniem.
Zażądaj pisemnego uzasadnienia każdego pomniejszenia kwoty, w tym zastosowanej amortyzacji.
Utracone korzyści firmy – strata realna czy hipoteza?
Sąd uzna utracone korzyści za realną stratę tylko przy wysokim prawdopodobieństwie graniczącym z pewnością, że zysk rzeczywiście by wystąpił. Samo teoretyczne prawdopodobieństwo nie wystarczy — taka szkoda liczy się jako hipotetyczna i nie podlega naprawieniu. Próg ten jest ugruntowany w orzecznictwie, a ciężar dowodu spoczywa w całości na przedsiębiorcy.
Porównaj przychody z analogicznego okresu w poprzednich latach, żeby pokazać typową sezonowość.
Zbierz dokumentację utraconych zamówień lub kontraktów, które nie doszły do skutku z powodu przestoju.
Zleć opinię biegłego, jeśli wysokość utraconego zysku przekracza kwotę łatwą do wyliczenia z faktur.
Roszczenie oparte tylko na przekonaniu, że firma na pewno by zarobiła, zwykle kończy się oddaleniem tej części pozwu. Dlatego zanim zgłosimy żądanie utraconych korzyści, sprawdzamy, czy dane finansowe klienta wykazują to wysokie prawdopodobieństwo. Bez takiego materiału lepiej ograniczyć roszczenie do straty rzeczywistej.
Kolizja auta firmowego w leasingu – kto dostaje odszkodowanie?
To zależy od tego, kto spowodował kolizję i jaki rodzaj ubezpieczenia ma zastosowanie. Gdy winny jest inny uczestnik ruchu, szkodę likwiduje się z jego obowiązkowego OC, czyli ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, a gdy sprawcy nie ma albo winny jest kierowca auta leasingowanego — z autocasco, czyli dobrowolnego AC pojazdu. Formalnym właścicielem auta przez cały czas leasingu pozostaje leasingodawca, więc to zapisy umowy, nie sama polisa, rozstrzygają, komu trafi wypłacone świadczenie.
Przy szkodzie częściowej odszkodowanie zwykle trafia do warsztatu albo leasingodawcy, a przy całkowitej liczy się przede wszystkim interes finansującego. Firma czekająca tydzień na naprawę auta dostawczego traci też zlecenia, których nie mogła zrealizować. Prawo dopuszcza wtedy dodatkowe roszczenie o zwrot kosztu najmu pojazdu zastępczego albo o utratę możliwości korzystania z niego.
Czy odszkodowanie dla firmy trzeba opodatkować?
Co do zasady tak. Odszkodowanie za szkodę w składnikach majątku związanych z działalnością gospodarczą to przychód podlegający PIT lub CIT, w przeciwieństwie do odszkodowań z prywatnych polis, zwolnionych z podatku. Zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 4 lit. a ustawy o PIT obejmuje ubezpieczenia majątkowe i osobowe, ale wyłącza z niego szkody dotyczące majątku firmowego, zarówno w spółkach, jak i w jednoosobowej działalności gospodarczej.
Przedsiębiorcy na ryczałcie zapłacą od odszkodowania 8,5 procent, a przychód powstaje w dniu wpływu środków na konto firmy, nie w dniu decyzji ubezpieczyciela. Zasady te bywają korygowane przepisami szczególnymi — np. przy stratach powodziowych ustawodawca wielokrotnie wprowadzał doraźne zwolnienia. Przy wyższej kwocie rekomendujemy sprawdzenie tej kwestii z księgowym przed rozliczeniem.
Ile czasu ma firma na zgłoszenie roszczenia?
Podstawowy termin to trzy lata od dnia, w którym firma dowiedziała się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, nie dłużej jednak niż dziesięć lat od zdarzenia. Przy szkodzie z przestępstwa termin wydłuża się do dwudziestu lat od jego popełnienia, niezależnie od wiedzy firmy o sprawcy. Oba warunki podstawowego terminu — wiedza o szkodzie i o osobie odpowiedzialnej — muszą być spełnione łącznie.
Jeśli sprawcę ustalono dopiero po dwóch latach, termin liczy się dopiero od tego momentu, nie od dnia zdarzenia. W praktyce największym ryzykiem nie jest zapomnienie o terminie, tylko zbyt długie czekanie z formalnym zgłoszeniem szkody — ten biegnie dalej mimo nieformalnych rozmów z ubezpieczycielem. Dlatego rekomendujemy zgłoszenie szkody na piśmie od razu po zdarzeniu, nawet gdy dokładne wyliczenie strat zajmie jeszcze kilka tygodni.
Firma sama czy przez pełnomocnika – kiedy warto zlecić sprawę?
Samodzielne prowadzenie sprawy ma sens przy prostych, niespornych szkodach majątkowych o niewielkiej wartości. Przy utraconych korzyściach, sporach o wycenę albo kwotach przekraczających kilkadziesiąt tysięcy złotych zlecenie sprawy pełnomocnikowi zwykle się opłaca. Różnica między pierwszą propozycją ubezpieczyciela a kwotą możliwą do wynegocjowania bywa wielokrotnie wyższa niż koszt prowadzenia sprawy.
Prowadząc sprawy o odszkodowania komunikacyjne i majątkowe, rozliczamy się prowizyjnie od kwoty uzyskanej dla klienta i nie pobieramy opłat wstępnych. Ryzyko finansowe po stronie przedsiębiorcy sprowadza się więc do czasu poświęconego na przekazanie dokumentacji. Obsługujemy klientów z całej Polski z oddziałów w Warszawie, Białymstoku, Ełku, Olsztynie i Szczecinie.
Rozważ samodzielne dochodzenie roszczenia, jeśli szkoda jest bezsporna, a jej wysokość wprost wynika z faktur.
Zlecaj sprawę pełnomocnikowi, jeśli w grę wchodzą utracone korzyści albo ubezpieczyciel już raz zaniżył wycenę.
Zweryfikuj przed podpisaniem umowy z kancelarią, czy wynagrodzenie jest prowizyjne, czy wymaga opłat z góry.
Odszkodowania dla przedsiębiorców — jakie straty firmy mogą podlegać rekompensacie?
adversum.pl · artykuł blogowy · PL
Firma może żądać rekompensaty za stratę, którą realnie poniosła, oraz za korzyści, których nie osiągnęła przez cudzą winę. Prawo cywilne traktuje oba rodzaje szkody jako części jednego roszczenia — dotyczy to uszkodzonego pojazdu firmowego, zalanego magazynu czy przestoju po zdarzeniu, za które przedsiębiorca nie odpowiada. Zajmując się na co dzień odszkodowaniami komunikacyjnymi i majątkowymi, widzimy, że przedsiębiorcy rzadko wiedzą, o jaką część strat mogą się upomnieć.
Szkoda rzeczywista i utracone korzyści – czym różnią się w praktyce?
Szkoda rzeczywista to konkretny ubytek w majątku firmy, a utracone korzyści to zysk, którego firma nie osiągnęła z cudzej winy. Oba pojęcia wynikają z art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego, ale rządzą się innymi zasadami dowodowymi. Stratę rzeczywistą dokumentuje się fakturami i kosztorysami, więc ubezpieczyciel rzadko podważa sam fakt jej powstania.
Najlepiej widać to na przykładzie floty. Pojazd rozbity przez nietrzeźwego kierowcę to dla firmy transportowej koszt naprawy, ale i stracone zlecenia na czas przestoju — a to już utracona korzyść. Pierwsza część roszczenia zwykle przechodzi bez sporu, druga wymaga osobnego wykazania.
Dlaczego ubezpieczyciele zaniżają odszkodowania firmowe?
Zaniżenie zwykle nie wynika ze złej woli likwidatora, tylko z metod wyceny premiujących niższe stawki napraw i uśrednione ceny rynkowe. W szkodach majątkowych — pożar, zalanie, wichura — najczęstszym sporem są stawki za odbudowę, bo ubezpieczyciel chętnie stosuje amortyzację tam, gdzie polisa jej nie przewiduje. W szkodach komunikacyjnych spór dotyczy zwykle metody rozliczenia, kosztorysowej zamiast serwisowej.
Utracone korzyści firmy – strata realna czy hipoteza?
Sąd uzna utracone korzyści za realną stratę tylko przy wysokim prawdopodobieństwie graniczącym z pewnością, że zysk rzeczywiście by wystąpił. Samo teoretyczne prawdopodobieństwo nie wystarczy — taka szkoda liczy się jako hipotetyczna i nie podlega naprawieniu. Próg ten jest ugruntowany w orzecznictwie, a ciężar dowodu spoczywa w całości na przedsiębiorcy.
Roszczenie oparte tylko na przekonaniu, że firma na pewno by zarobiła, zwykle kończy się oddaleniem tej części pozwu. Dlatego zanim zgłosimy żądanie utraconych korzyści, sprawdzamy, czy dane finansowe klienta wykazują to wysokie prawdopodobieństwo. Bez takiego materiału lepiej ograniczyć roszczenie do straty rzeczywistej.
Kolizja auta firmowego w leasingu – kto dostaje odszkodowanie?
To zależy od tego, kto spowodował kolizję i jaki rodzaj ubezpieczenia ma zastosowanie. Gdy winny jest inny uczestnik ruchu, szkodę likwiduje się z jego obowiązkowego OC, czyli ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, a gdy sprawcy nie ma albo winny jest kierowca auta leasingowanego — z autocasco, czyli dobrowolnego AC pojazdu. Formalnym właścicielem auta przez cały czas leasingu pozostaje leasingodawca, więc to zapisy umowy, nie sama polisa, rozstrzygają, komu trafi wypłacone świadczenie.
Przy szkodzie częściowej odszkodowanie zwykle trafia do warsztatu albo leasingodawcy, a przy całkowitej liczy się przede wszystkim interes finansującego. Firma czekająca tydzień na naprawę auta dostawczego traci też zlecenia, których nie mogła zrealizować. Prawo dopuszcza wtedy dodatkowe roszczenie o zwrot kosztu najmu pojazdu zastępczego albo o utratę możliwości korzystania z niego.
Czy odszkodowanie dla firmy trzeba opodatkować?
Co do zasady tak. Odszkodowanie za szkodę w składnikach majątku związanych z działalnością gospodarczą to przychód podlegający PIT lub CIT, w przeciwieństwie do odszkodowań z prywatnych polis, zwolnionych z podatku. Zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 4 lit. a ustawy o PIT obejmuje ubezpieczenia majątkowe i osobowe, ale wyłącza z niego szkody dotyczące majątku firmowego, zarówno w spółkach, jak i w jednoosobowej działalności gospodarczej.
Przedsiębiorcy na ryczałcie zapłacą od odszkodowania 8,5 procent, a przychód powstaje w dniu wpływu środków na konto firmy, nie w dniu decyzji ubezpieczyciela. Zasady te bywają korygowane przepisami szczególnymi — np. przy stratach powodziowych ustawodawca wielokrotnie wprowadzał doraźne zwolnienia. Przy wyższej kwocie rekomendujemy sprawdzenie tej kwestii z księgowym przed rozliczeniem.
Ile czasu ma firma na zgłoszenie roszczenia?
Podstawowy termin to trzy lata od dnia, w którym firma dowiedziała się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, nie dłużej jednak niż dziesięć lat od zdarzenia. Przy szkodzie z przestępstwa termin wydłuża się do dwudziestu lat od jego popełnienia, niezależnie od wiedzy firmy o sprawcy. Oba warunki podstawowego terminu — wiedza o szkodzie i o osobie odpowiedzialnej — muszą być spełnione łącznie.
Jeśli sprawcę ustalono dopiero po dwóch latach, termin liczy się dopiero od tego momentu, nie od dnia zdarzenia. W praktyce największym ryzykiem nie jest zapomnienie o terminie, tylko zbyt długie czekanie z formalnym zgłoszeniem szkody — ten biegnie dalej mimo nieformalnych rozmów z ubezpieczycielem. Dlatego rekomendujemy zgłoszenie szkody na piśmie od razu po zdarzeniu, nawet gdy dokładne wyliczenie strat zajmie jeszcze kilka tygodni.
Firma sama czy przez pełnomocnika – kiedy warto zlecić sprawę?
Samodzielne prowadzenie sprawy ma sens przy prostych, niespornych szkodach majątkowych o niewielkiej wartości. Przy utraconych korzyściach, sporach o wycenę albo kwotach przekraczających kilkadziesiąt tysięcy złotych zlecenie sprawy pełnomocnikowi zwykle się opłaca. Różnica między pierwszą propozycją ubezpieczyciela a kwotą możliwą do wynegocjowania bywa wielokrotnie wyższa niż koszt prowadzenia sprawy.
Prowadząc sprawy o odszkodowania komunikacyjne i majątkowe, rozliczamy się prowizyjnie od kwoty uzyskanej dla klienta i nie pobieramy opłat wstępnych. Ryzyko finansowe po stronie przedsiębiorcy sprowadza się więc do czasu poświęconego na przekazanie dokumentacji. Obsługujemy klientów z całej Polski z oddziałów w Warszawie, Białymstoku, Ełku, Olsztynie i Szczecinie.